Skrzywdzenie


Gdy ktoś zostaje potężnie skrzywdzony, szczególnie jako dziecko, ma kilka możliwości jak sobie z takim doświadczeniem poradzić.

Jedni uginają się pod ciężarem krzywdy, nie odzyskując nigdy swojej prawdziwej mocy i co jakiś czas używając tego jako wymówki. A inni wykonują zaskakujący manewr – by umożliwić sobie funkcjonowanie, zaprzeczają własnej krzywdzie i utrzymują, że ona się nigdy nie wydarzyła, wchodząc w mechanizm kompensacji. Blokują wtedy ogrom uczuć i tworzą specyficzny kodeks moralny, na tyle, by zaprzeczyć w ogóle koncepcji skrzywdzenia i tego jak patologicznym jest to zjawiskiem – w końcu świat jest brutalny, rządzi w nim prawo silniejszego, a każdy powinien bronić się sam, to tylko kwestia ilości mocy.

Wyjątkowo denerwują ich inni, którzy nie poradzili sobie z krzywdą, bo przypominają o ich zranionej części. Czasem denerwują na tyle, by budzić sadystyczne skłonności (a sadyzm oznacza mechanizm obronny poprzez identyfikację z agresorem).

Dopiero odkrycie i przyznanie jak bardzo się było skrzywdzonym, skonfrontowanie się z bezmiarem cierpienia dziecka, może uzdrowić relacje z ludźmi i pomóc otworzyć się z powrotem na radość życia. Niezależnie od tego, czy krzywda oznaczała bicie, tortury, molestowanie, szydzenie, zamykanie w piwnicy, nadmierne wymagania czy deprywację uczuciową, schemat budzenia uśpionej osobowości wygląda tak samo.

SmartLove

Jeśli sądzisz, że powodzenie w związku zależy tylko od przeznaczenia, partnerzy są po prostu albo dopasowani albo nie, a wszystko co robią dla siebie musi wynikać ze spontanicznych impulsów – to szkolenie z pewnością Cię nie zainteresuje.

Dowiedz się więcej
X

Dowiedz się jak zbudować udany związek

Pobierz trzy darmowe video.

Nie, dzięki.