Rozregulowanie


Po sesji dotyczącej zaburzeń odżywiania, po raz kolejny zwróciłem uwagę na popularny wzorzec.
Powodem, dla którego robimy nałogowe zachowania, jest regulacja emocji. Nie od wszystkiego się uzależniamy, uzależniamy się od czynności, która pomaga nam regulować uczucia i poczuć się tak, jakbyśmy chcieli się czuć. Oczywiście problemem jest to, że robimy to w sposób niezdrowy, który skutkuje jeszcze większym rozregulowaniem emocji. W końcu stwierdzamy, że jest to problemem niszczącym życie i (optymistyczna wersja) zaczynamy nad tym pracować.

Kluczowa dla mnie jest jednak obserwacja, że już wcześniej jesteśmy rozregulowani, zanim zaczniemy pić, obżerać się czy grać w kasynie. Zawodzą naturalne regulatory emocji, a brak odpowiedniej inteligencji emocjonalnej sprawia, że zbyt wielu rzeczy nie wyrażamy, zbyt wielu nie pozwalamy sobie poczuć, ze zbyt wieloma poradzić. Granice naszego odczuwania wyznaczane przez osobowość utrudniają bowiem odpowiednie radzenie sobie z przychodzącymi bodźcami.

Przeważnie też rzadko jesteśmy tego świadomi. Wtedy nałóg poprzez swoja intensywność pokazuje nam chaos w środku i może być wielką motywacją do głębokich zmian. Nie jestem pewien, czy kiedykolwiek zacząłbym pracować nad swoją osobowością, gdybym 11 lat temu nie trafił do szpitala pod kroplówkę.

Dlatego, jeśli borykasz się z jakimkolwiek nałogowym zachowaniem, warto zadać sobie pytanie: jakie uczucia musisz wyregulować? I jak mógłbyś to robić zdrowiej, zanim przeleje się czara?

I dlatego większość osób nie będzie w stanie wyleczyć się za pomoca terapii opartej na bezmyślnym tłumieniu nałogowego zachowania do końca życia.

SmartLove

Jeśli sądzisz, że powodzenie w związku zależy tylko od przeznaczenia, partnerzy są po prostu albo dopasowani albo nie, a wszystko co robią dla siebie musi wynikać ze spontanicznych impulsów – to szkolenie z pewnością Cię nie zainteresuje.

Dowiedz się więcej
X

Dowiedz się jak zbudować udany związek

Pobierz trzy darmowe video.

Nie, dzięki.