Doing non-doing


Istnieją dwa sposoby na zmianę – zrobić coś nowego lub przestać robić coś starego.

Jeśli chodzi o działania fizyczne to ludzie potrafią wykonywać obie rzeczy. Jednak gdy chodzi o przestrzeń psychiczną ludzie tak przyzwyczajają się do tego, że zmiana musi być zrobieniem czegoś nowego, że kompletnie nie umieją zabrać się za drugi rodzaj problemów.

Przykładem jednego z takich problemów jest zaburzenie erekcji na tle nerwowym, spotykane głównie u mężczyzn denerwujących się przed stosunkiem, szczególnie gdy chcą wywrzeć wielkie wrażenie na kobiecie, której się trochę obawiają i którą traktują wyżej od siebie. Gdy po jednym nieudanym razie pojawi się stres, bardzo łatwo może się zmienić w obsesję, że każdy następny raz będzie tak wyglądał, a nerwy doprowadzą do bezbłędnego odegrania przepowiedni. Paradoksalnie problemu tego nie można rozwiązać aktywnie, nie można pomyśleć lub zrobić czegoś, co sprawi, by nagle erekcja wróciła. Obie najbardziej skuteczne metody polegają na zaprzestaniu starań – behawioralna zakłada pieszczoty bez stosunku (co zmniejsza presję, a w efekcie erekcja powraca, gdy przestaje się jej przeszkadzać), nieco głębsza praca polega na akceptacji impotencji (wbrew obawom zaakceptowanie jej nie powoduje wiecznych zaburzeń erekcji), co również zmniejsza napięcie.

Inny problem to wielka chęć zrobienia na kimś dobrego wrażenia. Zarówno jeśli chodzi o pojedynczą osobę, jak również o całą grupę (np. piękne kobiety) nie jest tajemnicą, że często im bardziej nam zależy, tym bardziej nie wychodzi. Dlatego, gdy klienci przychodzą w takiej sytuacji z pytaniem, co zrobić, by w końcu się z daną osobą udało, nie mam na to odpowiedzi – jakakolwiek wspaniała strategia by nie była, robienie jej ze stresem i w negatywnym ustawieniu systemu efektu nie przyniesie. Wiem natomiast dobrze, co powinni przestać robić.

Podobnie z wieloma problemami, w których motywem głównym jest nadmierna kontrola i przekonania, że trzeba ją zwiększyć, by rozwiązać problem – tutaj trzeba się poddać i zaakceptować brak wpływu na wiele spraw. Oraz z wieloletnimi cechami osobowości, sprawiającymi że powtarzasz w kółko szkodliwe schematy i liczysz na jakieś działanie które uratuje Cię od ich konsekwencji – nie ma takiego działania, trzeba po prostu przestać wykonywać automatyczne czynności. Jest to bardzo trudne, podobnie jak ciężko jest rozluźnić spięte automatycznie mięśnie i najczęściej robi się to poprzez napinanie całych partii mięśniowych i puszczanie. Ale czasem zdarza się moment olśnienia, gdy orientujesz się, że po prostu trzymasz mięśnie spięte i masz moment na decyzję, by przestać to robić.

To samo tyczy się całego mnóstwo problemów transpersonalnych – od “Death & Rebirth” któremu trzeba się po prostu poddać, a nie kombinować, poprzez medytację gdzie chodzi o zaprzestanie odruchowego angażowania się w aktywność umysłu, aż po stan niedualny, potocznie nazywany oświeceniem, gdzie zaprzestaje się w pewnym sensie wszystkiego (a konkretnie mówiąc identyfikacji).

Dlatego, gdy nie możesz uporać się z jakimś problemem, zastanów się, czy na pewno chodzi o to, że czegoś nie robisz i potrzebujesz rozwiązania w postaci specjalnej czynności, które to rozwiąże. Może kilka Twoich problemów wynikają z nadaktywności i musisz po prostu przestać.

SmartLove

Jeśli sądzisz, że powodzenie w związku zależy tylko od przeznaczenia, partnerzy są po prostu albo dopasowani albo nie, a wszystko co robią dla siebie musi wynikać ze spontanicznych impulsów – to szkolenie z pewnością Cię nie zainteresuje.

Dowiedz się więcej
X

Dowiedz się jak zbudować udany związek

Pobierz trzy darmowe video.

Nie, dzięki.